Pewna rdzenna mieszkanka Nowej Zelandii któregoś popołudnia zjadła owoc. Wkrótce w błyskawicznym tempie zaczęła tracić siły, a następnego dnia koło południa zmarła. Co ciekawe owoc wcale nie należał do trujących. Okazało się, że zaraz po spożyciu owocu kobieta dowiedziała się, że pochodził on z terenu objętego religijnym tabu, a to oznaczało, że podlega klątwie.
                                                                                                                                                       
Gdy podczas porannej odprawy redaktor naczelny przekazywał szczegółowe wskazówki dotyczące tego, co miało pojawić się w aktualnym wydaniu gazety, zauważył, że jeden z dziennikarzy nie robi żadnych notatek. Kiedy oburzony jego niekompetencją i ignorancją zwrócił mu uwagę, okazało się, że dziennikarz doskonale pamięta wszystkie szczegóły.

Urocze sowy, prawda? Tylko dlaczego jedna tak dziwnie patrzy? Otóż ptaki, podobnie jak ludzie, zdolność widzenia zawdzięczają obecności pewnych receptorów w siatkówce oka. Światło odbite od przedmiotów znajdujących się w dolnej części pola widzenia pada na górną część siatkówki, natomiast z górnej części pola widzenia - na dolną część siatkówki.